wtorek, 7 sierpnia 2018

Thrifted: Somewhere, where corn grows.






top: New Yorker (thrifted) + my DIY, trousers: rita tricot (thrifted, they cost me less than 1,5$/ z lumpa, kosztowały mnie 5zł), bag: newchic, sandals: zara, sunglasses: h&m

czwartek, 2 sierpnia 2018

ZAFUL: Something tropical.








dress: ZAFUL, bag: newchic, shoes: new look, watch: lorus (gift)
bikini: ZAFUL

Hello my dear readers! Today I'll share with you with second part of my Zaful's order - in this post I'll show you my new dress and bikini. At the beginning, I have to say that I'm addicted to this kind of tropical prints - leafes of palm in different shades of green were always close to my heart - that's why, I decided to order the things, which you can see on the photos above. I'm really pleased with my new dress - again, I was afraid that "S" size would be a little bit too big for me, but fortunately that dress fits me like a glove. It was my first time I've ordered bikini from webstore like Zaful - again, I wasn't sure if it would look the same as it looks on the pictures. Again, I have to say that it was good choice - I wouldn't lie if I told that this swimwear have the same or even better quality than the one, you can find on the high street stores. I hope that you'll like my new purchases as much as I did and have a great weekend to all of you, guys!

Witajcie Kochani! W dzisiejszym poście podzielę się z Wami drugą częścią moich zakupów od Zaful - tym razem pokażę Wam moją nową sukienkę oraz strój kąpielowy. Na samym początku muszę powiedzieć, że jestem uzależniona od tropikalnych wzorów - liście palmy w różnych odcieniach zieleni zawsze były bliskie memu sercu i dlatego też postanowiłam wybrać te dwie rzeczy, które widzicie na powyższych zdjęciach. Muszę przyznać, że jestem naprawdę zadowolona z mojej nowej sukienki - ponownie, bałam się, że rozmiar "S" może być odrobinę za duży, aczkolwiek okazało się, że sukienka pasuje jak ulał. Poza tym, jest to mój debiut, jeżeli chodzi o zamawianie strojów kąpielowych ze stron podobnych do Zaful i miałam wątpliwości, czy na żywo moje nowe bikini będzie wyglądało równie dobrze tak jak na zdjęciach - całe szczęście moje wszystkie obawy były bezpodstawne. Dodatkowo, nie skłamałabym, gdybym powiedziała, że powyższy strój kąpielowy ma podobną (lub nawet lepszą) jakość w stosunku do tych, które możecie znaleźć w sieciówkach. Mam nadzieję, że moje nowe nabytki i Wam się spodobają, moi drodzy, poza tym życzę wszystkim udanego weekendu, Kochani!