shirt: BC Company (thrifted) + DIY, trousers: h&m, bag: tidebuy
Firstly, I'll tell you a secret: some of the fabrics don't need using sewing machine at all. Imagine this situation: you cut long sleeves of your old shirt and next you think that you need to use sewing machine, but not this time. This fabric is great: you cut your sleeves and then you wear your new-old shirt. It's so easy, isn't it? And I'm so happy that I didn't throw away this shirt (I wanted!), because I think that this floral shirt with no-sleeves would be more wearable than previous version with sleeves.
Przede wszystkim chcę Wam zdradzić pewien sekret: niektóre materiały nie potrzebują w ogóle użycia maszyny do szycia. Wyobraźcie sobie sytuację w której obcinacie rękawy swojej starej koszuli, a później myślicie, że musicie użyć maszyny do szycia, żeby materiał się nie strzępił. Otóż, nie tym razem. W tym przypadku po prostu obcinacie rękawy swojej koszuli, a następnie ją zakładacie. To takie proste, nieprawdaż? Poza tym, bardzo się cieszę, że jednak nie wyrzuciłam tej kwiecistej koszuli (a chciałam!), ponieważ wersja bez rękawów na pewno będzie częściej przeze mnie zakładana niż wcześniejsza, z długimi rękawami.
PS: Remember about my first giveaway, you have time to 27th of October! // Pamiętajcie o moim pierwszym rozdaniu, macie czas do 27 października!
































